« test

»

Cze 16

Ciuchy termoaktywne – jak to właściwie działa?

Przebywam w górach. Dla mnie pejzaż zielonych trójkątów za domem, zamglonych o brzasku, jest codziennością. To wcale nie oznacza nudy – gdy spozierasz na góry nie potrzeba ci już odbiornika telewizyjnego, starczy odrobina uwagi. I mamy widowisko! Rano zdarza się, iż opary podnoszą się jakby zasłona w teatrze. Powszechna jest opinia, że górale umieją szóstym zmysłem przewidzieć aurę.

Podczas gdy idziemy po pieczywo na śniadanie albo po drożdżówki do najlepszej w okolicy cukierni, można na tej metodzie polegać. Sprawa staje się bardziej poważna, a wręcz zabójczo poważna, gdy w planie mamy wycieczkę lub wyjście w góry. Wtedy sprawdzenie prognozy pogody to rzecz podstawowa. Jednak, nawet jeżeli aura była piękna, rozsądnie jest się odpowiednio przyszykować. Każdy bystry, kuty na cztery nogi obieżyświat, pomyśli o wygodnych trepach oraz plecaku „kominie”. Trzeba jednak pamiętać też o praktycznym ubraniu. Pierwsza i najważniejsza zasada jest taka, iż ubieramy się „na cebulkę”, czyli tak, aby było nam łatwo w razie konieczności zdjąć bądź włożyć dodatkowe ubranie. Bardzo ważne jest także, by się zbytnio nie spocić. Tu przychodzi nam z pomocą sportowa bieliznatermoaktywna – tutaj przykłady polecane na wycieczkę w góry skarpety termoaktywne.

Możemy ją kupić pod postacią nawet jednorodnych kompletów termoaktywnych (w tym miejscu zobaczysz więcej: koszulki termoaktywne idealne w góry). Są to ubrania z materii przyszłości. Struktura tej bielizny złożona jest z mikroskopijnych rurek, które mają za zadnie odprowadzać krople potu ze skóry a jednocześnie doprowadzać powietrze do niej. Jest to wykonalne dzięki temu między innymi, że rurki które tworzą materiał mają średnicę na tyle dużą by przepuścić krople potu jednak tak małe by nie przepuścić małych cząsteczek pary.

Więc nie istotne czy nosimy koszulki termoaktywne czy skarpetki termoaktywne, rękawiczki termoaktywne czy też może komplety termoaktywne – wszystkie w/w części stroju muszą przylegać do ciała (im ściślej tym lepiej ochraniają przed zimnem). Tylko wtedy rureczki będą odprowadzały wilgoć na zewnątrz i „oddychać”.